• Wpisów: 18
  • Średnio co: 111 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 16:16
  • Licznik odwiedzin: 4 679 / 2125 dni
 
istuff
 
AfraRoute ♥: Znajduję się w małym zamkniętym pomieszczeniu. Może przestrzeni. Może. Nie jestem niczego pewna, przede mną co jakiś czas ukazuje się mała wiązka światła. Jakby po za pomieszczeniem, w którym jestem coś było. Może to księżyc, bezradnie rozkłada ręce. Chce mnie stąd uwolnić ale dobrze wie, że nie może nic zrobić. Krąży więc w kółko. Co jakiś czas zaglądając w małe okienko. Nie mogę go dosięgnąć jest tak bardzo wysoko. Wstaję. Spróbuje. Bezskutecznie. Jestem naga, na swoim ciele nie czuje  żadnych ubrań. Nie widzę swojego ciała. Wyciągam przed siebie ręce i spuszczam głowę. Tak bardzo chciałabym je zobaczyć, na chwilę. Ciemność. Przecinam dłońmi powietrze.
Łapie się za głowę, wychudzone palce chcę wpleść w swoje cienkie włosy. Plecy opieram o ścianę lub coś co łudząco ją przypomina. Jest chropowata, wbijam w nią plecy. Czuje każde ukłucie. Przebijanie mojej skóry.  Powieki zaciśnięte. Czuje pieczenie, okropne pieczenie. Jakby diabeł postanowił zagrać na moich plecach w szachy. Odrywam ręce od głowy, palce wyplątują się z włosów przy okazji wyrywając niepojętą ich ilość. Odkurzam garści włosów na bok, wstaję. Cały czas czuję ból na moich plecach. Jakby milion cienkich nitek przywiązanych do mojej skóry ciągnie mnie. Jestem jak marionetka, ze sznurkami przytwierdzonymi do ciała. Stoję na uginających się nogach. Spoglądam w dół. Ciemność. Dotykam moich kolan, słyszę chrupnięcie, łamanie się patyków. Moje kolana. Upadam i przewracam się na bok. Nie mogę ustać.  Nogi są bezwładne. Sznurki, które nadal trzymają mnie na uwięzi ciągną mnie do ściany. Światła już nie ma. Nie ma księżyca. Odwracam głowę. Policzek dotyka chropowatej ściany. Z całej siły wbijam go w nią. Czuję rozrywającą się skórę. Potem kości, które delikatnie kruszą się. Dobranoc księżycu.



"Więc dobranoc, księżycu
Chcę słońca
Jeśli się tu nie pojawi
Będę skończona
Nie, to nie będzie za wcześnie,wcześniej niż powiem Dobranoc, księżycu"
Cytat: Shivaree - Goodnight moon

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    gośćiuwa
    Księżyc wydaje się romantyczny, jeszcze gdy zagląda do okienka, mm <3 :) kwiaty potrzebują słońca by nabrały koloru może? :v tak czy inaczej, gratki
     
  • awatar
     
     
    Tam Tentakii
    Podoba mi się jak znika w pierwszej połowie ciało. Później nadchodzi ciemność i podmiot rozkminia swój punkt oparcia, czym jest. Dalej opis znoszenia dużo bólu chropowatości. Pojawia się milion nici symbolizujący ubezwłasnowolnienie, manipulację. Opis słabości, braku czucia w ciele, dalej następuje symboliczna śmierć. Całość ciekawie brzmi, czyta się dość dziwnie, jest kilka sprzeczności, jest ekspresja..  Pierwsza część jakby jaśniejsza, w drugiej już bardziej klimat horroru. Bez szkolnej oceny się odbędzie... By nie było załamania ;d swoją drogą ładne kwiatki pod postem. Pozdrawiam, dużo słońca życzę tego dobrego oczywiście :)
     
  •  
     
    piękne! :)

    zapraszam do siebie :)
     
  • awatar